Ostatnie lata

Ostatnie lata życia marszałka.

 

   W latach 1958-1962 pełnił funkcję Wiceministra Obrony ZSRR. Został wysłany do stolicy Gruzji- Tbilisi, gdzie objął dowództwo Zakaukaskiego Okręgu Wojskowego. Powierzenie Rokossowskiemu dowództwa Zakaukaskiego Okręgu Wojskowego w okresie gwałtownego wzrostu napięcia na Bliskim Wschodzie pokazało, że sprawa Bliskiego Wschodu jest ważną dla ZSRR. W 1962 został zwolniony z zajmowanych dotychczas stanowisk organizacyjno-administracyjnych i do śmierci w roku 1968 pozostawał członkiem grupy inspektorów generalnych Armii Radzieckiej. W zakres jego nowych obowiązków wchodziło opiniowanie i konsultowanie założeń rozwojowych sił zbrojnych, regulaminów i opracowań teoretycznych w dziedzinie strategii i sztuki operacyjnej. Coraz więcej czasu poświęcał więc pracy teoretycznej, uogólnianiu swych bogatych doświadczeń, uczestnictwu w dyskusjach nad problematyką współczesnego pola walki. Zdawał sobie bowiem sprawę z tego, iż młodsza kadra oficerska oczekuje od zasłużonych dowódców drugiej wojny światowej rad i inspiracji. Od 1959 roku zamieścił więc w dziennikach i periodykach ponad 30 artykułów. Poświęcił je studiom historycznym, poglądom na współczesne szkolenie wojsk i patriotyczno-obornnemu wychowaniu młodzieży radzieckiej. 

   Swe 70 urodziny marszałek spędził w mundurze polskim.Do swych ostatnich lat Konstanty Rokossowski prenumerował polskie czasopisma :Trybuna Ludu", "Życie Warszawy", tygodniki ilustrowane, periodyki wojskowe. Marszałek rozpoczynał dzień od ich lektury. Często nastawiał sobie polskie płyty. Bardzo lubił słuchać piosenek "Mazowsza". Szukał także kontaktu z Polakami, głównie oficerami studiującymi na radzieckich akademiach wojskowych. Ilekroć je odwiedzał zawsze rozglądał się za polskimi mundurami. Nigdy nie omieszkał zamienić choćby kilku zdań z polskimi słuchaczami. Nie stronił także od pogawędek z generałami WP, przybywającymi z różnych okazji do Związku Radzieckiego.

   W ostatnich latach swego życia marszałek pracował nad wspomnieniami, w których chciał zamknąc ogrom swych doświadczeń życiowych i oddać hołd bohaterstwu podkomendnych i towarzyszy broni. Postępy ciężkiej choroby zmusiły go do zrezygnowania z pierwotnych zamierzeń odtworzenia całego życia. Skoncentrował się więc w ostatecznej redakcji na latach drugiej wojny światowej.


   "Na sesji naukowej z okazji 50 rocznicy Armii Radzieckiej widziałem marszałka Rokossowskiego po raz ostatni. Serdecznie przywitał się ze mną i innymi członkami polskiej delegacji, a w czasie przerwy obiadowej zwrócił się do marszałka Andriej Greczki z prośbą o zwolnienie go z dalszych obrad. Czuł się źle i chciał się udać do szpitala. Żegnając się ze mną prosił, by w Warszawie otoczyć opieką jego siostrę Helenę. W centralnych uroczystościach 50- lecia Armii Radzieckiej już nie uczestniczył. W szpitalu pozostał do końca swych dni, pracując usilnie nad redakcją swych wspomnień. ”
— gen. broni Józef Urbanowicz.

   Wydania swej książki, której nadał tytuł "Żołnierski Obowiązek", oczekiwał z niecierpliwością. Zmarł na kilka miesięcy przed ukazaniem się wspomnień. Przeżył 72 lata, w tym 54 w żołnierskim mundurze. Jako wybitnie zasłużony dla ZSRR został pochowany pod murem Kremla w Moskwie. W pogrzebie marszałka dwóch państw wziął udział Sekretarz Generalny Komitetu Centralnego KPZR Leonid Breżniew. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyła także delegacja PRL z Ministrem Obrony Narodowej gen. armii Wojciechem Jaruzelskim na czele oraz przedstawiciele władz partyjnych i administracyjnych miast, których marszałek był honorowym obywatelem. W składzie delegacji udała się na uroczystości pogrzebowe siostra Helena Rokossowska.

 

 

 

 

 

Opracował: Marek Zatorski.

 

Comments (0)

500 characters remaining

Cancel or

Joomla templates by a4joomla